Czego się lękacie? Żyjcie w pokoju ducha i bez strachu. Z pism ks. Gobbi

Nie pozwólcie by ogarnęło was zniechęcenie. To są czasy odwagi i świadectwa. Wasz głos powinien przekazywać w coraz silniejszy sposób Słowo Ewangelii i wszystkie prawdy wiary katolickiej. (...) Żyjcie w pokoju ducha i bez strachu, nawet wśród niepokojów i zagrożeń tego czasu. Powtarzam wam: nie patrzcie stale w przyszłość, zadając sobie pytanie, co się stanie. Żyjcie jedynie chwilą obecną, z całą ufnością i oddaniem się Mojemu Sercu. (...) Odpowiedzią na zagrożenie wojną i zniszczeniem jest pewność rzeczywistej obecności wśród was Jezusa w Eucharystii. Jest On Życiem, które na zawsze zwyciężyło grzech i śmierć.




Mój Syn Jezus – opuszczony przez wszystkich, ubiczowany, ukoronowany cierniem – z trudem wstępuje na Kalwarię, dźwigając ogromny krzyż na Swoich biednych ramionach. (…)


Kapłani, umiłowani synowie, dlaczego znowu dopuszczacie się zdrady? Dlaczego nadal trwacie w waszej zdradzie? Dlaczego się nie nawracacie? Dlaczego nie powracacie?


Piotr trzy razy zapiera się Mojego Syna ze strachu...


Iluż z was – bojąc się niezrozumienia, niedoceniania i braku uznania – znów zapiera się prawdy Ewangelii:


«Nie znam tego Człowieka!»


Apostołowie uciekają i zostawiają Jezusa samego przez cały ten długi piątkowy dzień!


Jakże wielu spośród was ucieka i opuszcza Mój Kościół! Wielu opuszcza Kościół, aby iść za światem. Wielu innych pozostaje w Kościele, ale – dla przypodobania się światu – opuszcza go w duszy i w sercu. (97)

Zaraz po ustanowieniu Eucharystii nastąpiła straszliwa i krwawa agonia w Getsemani. Jezus został sam właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebował pomocy i umocnienia. Doświadczał goryczy opuszczenia przez Swoich. Został zdradzony przez Judasza. Piotr się Go zaparł.


Iluż Moich najmilszych synów ucieka dziś, opuszcza Jezusa i Kościół, łatwo dając się zwieść pokusom świata, w którym żyją... Jak wielu Go zdradza, ulegając pragnieniu, by ludzie lepiej ich przyjmowali i szli za nimi. Doskonale przystosowują się do upodobań i ideologii swych czasów. Iluż powtarza gest Piotra, zapierającego się Mistrza z powodu tchórzostwa i lęku. Wielu boi się, że ich życie zostanie ocenione jako niezgodne z upodobaniami waszej epoki i będącymi w modzie wymaganiami kulturowymi.


Pozwólcie Niebieskiej Mamie zebrać was, w ten Wielki Czwartek, w owczarni Jej Niepokalanego Serca, aby was czynić coraz wierniejszymi Jezusowi i Jego Ewangelii. Bądźcie pokorni, silni, odważni! Nie pozwólcie, by ogarnął was lęk lub zniechęcenie. Noc błędu, odstępstwa i niewierności właśnie zstąpiła na świat i Kościół.


Mistyczne Ciało Jezusa przeżywa chwile nowej i bolesnej agonii. W o wiele większym wymiarze powtarza się dziś to, co miało miejsce kiedyś: opuszczenie, zaparcie się i zdrada.


Wy, Moje małe dzieci – formowane w Niepokalanym Sercu waszej Niebieskiej Mamy jak apostoł Jan – czuwajcie na modlitwie i ufajcie w bolesnych godzinach nowego Wielkiego Czwartku. (307)

Żyj w każdej chwili we Mnie, nie myśl o jutrze. Nigdy nie martw się o to, co będziesz musiał zrobić. W każdej chwili poprowadzę cię za rękę...


Jeszcze przez krótki czas będziecie kroczyć w świetle, wkrótce jednak wszystko pogrąży się w ciemnościach. Wtedy Ja Sama będę waszym Światłem i poprowadzę was do wypełnienia tego, czego pragnie Moje Niepokalane Serce.


W tym celu, Moi najmilsi synowie, muszę was poprosić o to, co najbardziej kosztuje waszą ludzką naturę: proszę was, byście żyli nie myśląc o dniu jutrzejszym, nie troszcząc się o przyszłość.


Nie pytajcie Mnie: «Co będziemy czynić? Jak się mamy zachować? Czy to wielkie oczyszczenie jest bliskie? Jaki los nas czeka?»


W doskonałej miłości i doskonałym oddaniu się żyjcie chwilą obecną, którą dla was, Moje małe dzieci, chwila po chwili przygotowuję.


W tym celu przyzwyczajajcie się nie zwracać uwagi na rzeczy, lecz jedynie na Mnie. Nie rozważajcie tego, co was czeka, ani niepokojących wydarzeń waszych czasów. Nie rozmyślajcie ciągle nad tym, co wielu dziś czyni przeciwko Memu Synowi oraz przeciwko Mnie ani nad tym, co wam mogą uczynić.


Oto zbliża się godzina ciemności, godzina, w której będziecie musieli wypić kielich przygotowany każdemu z was przez Mego Syna. Nie wyobrażajcie sobie jednak tej godziny, by was nie ogarnął lęk i niepokój.


Patrzcie jedynie na Moje Niepokalane Serce, w nim się chrońcie i ogrzewajcie. Tu się wzmacniajcie. Tutaj czujcie się bezpiecznie! (70)

Moi najmilsi synowie, bądźcie coraz bardziej ulegli i z całą ufnością pozwalajcie Mi się prowadzić.


W ciemności tej godziny próby dla Kościoła wzywam was do chodzenia w światłości. Światło wypływa z Mojego Niepokalanego Serca i dociera do was, aby was ogarnąć i oświecić waszą drogę.


Bądźcie niezachwiani i już nigdy więcej nie poddawajcie się zwątpieniu! Wasza droga jest bezpieczna, ponieważ wytycza wam ją wasza Niebieska Mama.


Jakże zasmuca Moje matczyne Serce zwątpienie i zniechęcenie, ogarniające coraz bardziej dusze wielu Moich synów Kapłanów! Dlaczego wątpicie? Czego się lękacie?

Jezus wybawił was od szatana w chwili jego tryumfu:


«To jest godzina szatana i mocy ciemności».


Mój Syn Jezus darował wam na zawsze życie w tej godzinie, w której umarł na krzyżu.

Przez swoją śmierć wyzwolił was wszystkich od śmierci.


Mój Kościół, którego jestem Matką, żyje życiem Chrystusa i został dziś powołany do przejścia tą samą drogą co On.


Czego się boicie?


Świata, który wylał na was całą swą nienawiść? Szatana, któremu udało się przeniknąć do wnętrza Kościoła i zebrać ofiary nawet wśród Pasterzy? Błędu zagrażającego Kościołowi lub grzechu, który coraz bardziej go zaciemnia? Szerzącej się niewierności?


Ta godzina, Moi najmilsi synowie, jest również dla Mojego Kościoła godziną szatana i mocy ciemności.


Także Kościół zostanie ofiarowany – jak Chrystus na Krzyżu – i wezwany, aby umrzeć dla zbawienia i odnowy świata.


Dla was ta godzina oczyszczenia jest przede wszystkim godziną cierpienia. Może tego się boicie?


A jeśli to z myślą o tej właśnie godzinie Ojciec od wieków każdego z was z osobna powołał? A jeśli to dla tej godziny wasza Mama z Nieba od dawna was wybrała i na nią przygotowywała?


Żyjcie w pokoju ducha i bez strachu, nawet wśród niepokojów i zagrożeń tego czasu.

Powtarzam wam: nie patrzcie stale w przyszłość, zadając sobie pytanie, co się stanie. Żyjcie jedynie chwilą obecną, z całą ufnością i oddaniem się Mojemu Sercu. (113)

Nigdy się nie zniechęcajcie.


Jak Jezus w godzinie Getsemani tak i wy ogarnięci jesteście pokusą strachu. Ofiarujcie ją Ojcu i trwajcie w ufności.


Przy każdym z was jest w każdej chwili Niebieska Mama. Jest przy was, żeby pomóc wam cierpieć, pocieszyć was w waszym ogromnym opuszczeniu.


Razem z wami cały Kościół przeżywa godzinę próby. (123)

Nie pozwólcie jednak, by ogarnęło was zniechęcenie. To są czasy odwagi i świadectwa. Wasz głos powinien przekazywać w coraz silniejszy sposób Słowo Ewangelii i wszystkie prawdy wiary katolickiej. Musicie demaskować błędy – jakiekolwiek by nie były – pokonywać podstępne zasadzki, odrzucać wszelki kompromis z duchem świata, dawać wszystkim przykład wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi.


Nadeszły czasy, w których powinniście kochać i uwielbiać Jezusa ukrzyżowanego. Noście Go zawsze w sobie i ukazujcie wszystkim jako jedynego Zbawiciela i Odkupiciela. Tylko w Jezusie ukrzyżowanym znajduje się możliwość waszego ocalenia.


– Nie pozwólcie, by ogarnął was lęk. Nadszedł czas waszego złożenia siebie w ofierze. Będziecie prześladowani. Więcej jeszcze, ci, którzy się wam przeciwstawią, przeklną was, wzgardzą wami, odsuną was na margines. Wasi prześladowcy będą sądzić, że to, co czynią, miłe jest Ojcu Niebieskiemu, a nawet Mnie, waszej Niepokalanej Mamie.


To stanowi część mrocznych czasów, w których żyjecie, ponieważ wchodzicie obecnie w najboleśniejszą i najciemniejszą fazę oczyszczenia. Wkrótce Kościół zostanie wstrząśnięty straszliwym prześladowaniem – nowym, jakiego do dziś nigdy jeszcze nie zaznał.


Żyjcie modlitwą. Żyjcie w ufności. Przeżywajcie drogocenną godzinę waszego kapłańskiego składania siebie w ofierze ze Mną, waszą czułą Mamą. Gromadzę was wszystkich w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca, aby ofiarować was Ojcu Niebieskiemu jako miłe Mu dary ofiarne dla zbawienia świata. (393)

Wchodzicie teraz w wydarzenia, które przygotowują was na drugie Boże Narodzenie. Zbliżacie się do chwili chwalebnego powrotu Chrystusa. Nie pozwólcie więc, by ogarniał was lęk lub smutek, próżna ciekawość lub bezużyteczne niepokoje. (415)

Zadanie świętego Gabriela polega na przyoblekaniu was mocą samego Boga.


Zwalcza on najbardziej niebezpieczną zasadzkę szatana, polegającą na osłabianiu was, doprowadzaniu do zniechęcenia i zmęczenia. Iluż z was zatrzymało się na drodze uczynionego Mi poświęcenia z powodu tej ludzkiej słabości!


Słabość ta prowadzi was do zwątpienia, do niepewności, do strachu i zamieszania. Taka jest pokusa, którą atakuje was Mój przeciwnik, aby was unieszkodliwić, uczynić zamkniętymi w sobie, skoncentrowanymi na własnych problemach i niezdolnymi do prawdziwego apostolskiego porywu. (274)

Nabierzcie odwagi! Jestem Matką Łaski i Miłosierdzia. Patrzcie na Mnie jako na Matkę Bożego Miłosierdzia. Początek nowego roku okrywają groźne chmury, gromadzące się na horyzoncie. Ludzkość nie umie znaleźć drogi powrotu do Boga. W świecie wzrastają niszczące siły zła i śmierci. Niebezpieczeństwo i strach wyciskają swe piętno na waszych dniach.


Z miłością – jaką matka darzy swoje dzieci najbardziej potrzebujące i najbardziej narażone na niebezpieczeństwo – pochylam się dziś nad tym bardzo chorym i zagrożonym pokoleniem.

Moimi niepokalanymi rękami zbieram wszystkie cierpienia i ogromne nędze ludzkości i przedstawiam je Sercu Mojego Syna Jezusa, by zlał na ziemię potoki Swej Miłosiernej Miłości.


Nabierzcie odwagi, ponieważ Jezus kocha was Boską czułością, a wasza Niebieska Mama jest zawsze wśród was, by dzielić wasze trudy i niebezpieczeństwa.


Nabierzcie odwagi! Jestem Matką Zbawiciela i Odkupiciela.


Jezus odkupił was na zawsze na Krzyżu, cierpiąc i umierając za was. Jego Ofiara ma nieskończoną i ponadczasową wartość. Jego Krew, Rany, bolesne konanie i okrutna śmierć na Krzyżu mają wartość zbawczą też dla waszego pokolenia, które bez Niego potępiłoby się.

Jego Ofiara odnawia się mistycznie w czasie każdej celebrowanej Mszy św.


Powtarzana i pełna udręki modlitwa Jezusa: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią...», odpowiada ciągle – z nieskończoną zdolnością do wynagradzania – na powszechne i ponawiane odrzucanie okazywane Bogu.


Niewinna Krew prawdziwego Baranka Bożego, który gładzi wszystkie grzechy świata, jest dziś na nowo ofiarowywana Bożej Sprawiedliwości jako odpowiedź na szerzący się grzech i zło.


Odpowiedzią na zagrożenie wojną i zniszczeniem jest pewność rzeczywistej obecności wśród was Jezusa w Eucharystii. Jest On Życiem, które na zawsze zwyciężyło grzech i śmierć.

Na początku tego nowego roku spójrzcie na Jezusa, waszego Odkupiciela, i na waszą Niebieską Mamę, pocieszającą was i pomagającą wniknąć w godny podziwu plan waszego zbawienia.


Nabierzcie odwagi! Jestem Matką i Królową Pokoju. Przeze Mnie przyjdzie do was Pokój. Słuchajcie Mojego głosu i pozwólcie Mi się ulegle prowadzić.


W przededniu wielkich czekających was doświadczeń, w obliczu zagrożeń nową, straszliwą, przerażającą wszystkich wojną, wiedzcie, że Moja obecność wśród was – potwierdzona obecnie na tyle sposobów i przez tyle cudów – jest znakiem mówiącym wam, że po wielkim cierpieniu zatryumfuje tylko Moje Niepokalane Serce.


Na całym świecie nastąpi zwycięstwo miłości i pokoju! (281)





Opracowanie: Dorota Porzucek / CC BY-NC-ND 4.0

Źródło: Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej, ks.Stefano Gobbi, wyd. Vox Domini, Katowice 2016

Fot. VICONA / CC BY-NC-ND 4.0

1,040 wyświetlenia
Ostatnie posty
SYGNET-SZARY.png
  • Facebook - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg