Kaplica Wdzięczności i Męczeństwa księży z Dachau

Gdy we wrześniu 1939 roku noc niewoli zaległa nad Polską i cały naród przechodził gehennę cierpień, ostrze prześladowań skierowali kaci hitlerowscy w pierwszym rzędzie przeciwko duchowieństwu polskiemu. Biskupi, księża, klerycy i bracia zakonni byli więzieni, katowani, rozstrzeliwani i wywożeni do najcięższych obozów koncentracyjnych. Wszystkich, którzy te obozy przeżyli stopniowo zgromadzono w Dachau. Poddawani w tym obozie nowym torturom i zbrodniczym doświadczeniom pseudo-medycznym, przeznaczani na śmierć w komorach gazowych – w większości zginęli. Ci, którzy doczekali wiosny 1945 roku, w przededniu wolności zagrożeni całkowitą zagładą obozu oddali siebie i wszystkich braci – więźniów w opiekę św. Józefowi Kaliskiemu. W dniu planowanej masakry zostali wyzwoleni przez niewielki oddział VII Armii Amerykańskiej. Stało się to w niedzielę, 29 kwietnia 1945 roku.


W 25 rocznicę wyzwolenia biskupi i kapłani, którzy ocaleli, ufundowali Kaplicę Wdzięczności i Męczeństwa za otrzymany przez przyczynę św. Józefa dar wolności, która znajduje się w podziemiach Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Wraz z muzeum stanowi ona także pomnik ku uczczeniu męczeństwa ich braci – kapłanów, którzy dochowali wierności Chrystusowi i Polsce, składając najwyższa ofiarę, ofiarę z życia. Wśród pamiątek ocalałych z Dachau znajduje się pasiak z naszytym czerwonym trójkącikiem oznaczony literą „P”, czapka, metalowe garnuszki, wykonane z chleba różańce, modlitewniki, bursy i inne drobiazgi. W gablocie jest także mała drewniana monstrancja, którą można rozłożyć na mniejsze części, łatwa do ukrycia przed Niemcami. W czasie wojny zamiast cieniutkiego opłatka, księża wkładali do niej kawałek chleba. W podziemnej Kaplicy znajduje się także tablica z nazwiskami blisko 1800 zamordowanych kapłanów oraz kleryków diecezjalnych i zakonnych.



Fot. VICONA / CC-BY-NC-ND 4.0

Ostatnie posty