Listopadowe rozważanie Męki Pańskiej w polskim Medjugorie



Kiedy widzisz, jak dzieje się dobro i uczestniczysz w nim, i kiedy otrzymujesz je od innych, sam masz ochotę stawać się lepszym i to dobro przekazywać dalej.


Wróciłam z Polskie Medjugorie - Parafia Burzyn, gdzie po raz drugi uczestniczyłam w rozważaniu Męki Pańskiej (za dusze czyśćcowe), napełniona takim właśnie duchowym dobrem, którego udzielał nam tam sam Chrystus, ale również przez serca i dłonie innych ludzi.


Choć nie byłam tym razem na całości, to z całego serca pragnę Bogu podziękować przede wszystkim za księdza Marcina Sobiecha – za trud, który włożył w organizację, za prowadzenie modlitw, budujące homilie, za jego życzliwą gościnność i za wiele, wiele innych rzeczy... Nie mogę tu pominąć jego mamy, która z sercem na dłoni dbała, aby nikt z gości nie był głodny! Dziękujemy Bogu za Olę Barnat, która po raz kolejny wzięła na siebie główny ciężar prowadzenia rozważań i do końca nie widać było po niej zmęczenia (tak jak i po księdzu Marcinie). Dziękuję za Michała Niemca, który tak pięknie ubogacił naszą modlitwę swoim śpiewem i muzyką (polecam kanał Michała i jego płyty https://www.youtube.com/user/TheDeutscherek/videos). I dziękuję za wszystkich, którzy pomagali i też za tych, których Pan Bóg przyprowadził na to miejsce, za tych, których tam spotkałam.


Tym razem świadomie zrobiłam mniej zdjęć niż za pierwszym razem (https://www.vicona.pl/post/24-godziny-w-polskim-medjugorie) i też są one trochę inne. Miałam także chwilkę, aby przespacerować się po łąkach za kościołem, gdzie dosłownie tuż za jego murami rozciągają się aż po horyzont bagna Biebrzańskiego Parku Narodowego ‒ największego parku w Polsce!


(kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)


Fot. VICONA