Postawa klęcząca (podczas Komunii Świętej?)

Jeśli klęczymy podczas najważniejszych momentów Mszy Świętej, kiedy chleb i wino stają się prawdziwym Ciałem i prawdziwą Krwią naszego Pana, dlaczego chcemy stać wówczas, kiedy przyjmujemy Boga?

Fot. VICONA

W ostatnich miesiącach, z powodu "pandemii" koronawirusa, bardziej rozgorzała wśród wiernych dyskusja na temat najwłaściwszego (pod względem duchowym i sanitarnym) sposobu przyjmowania Komunii Świętej. Chodzi głównie o kwestię – na rękę czy na język?


Niedawno odniósł się do tej sprawy Ksiądz abp Andrzej Dzięga, który w wywiadzie udzielonym "Naszemu Dziennikowi" powiedział m.in.: "Kościół Święty przedstawia wiernym kilka sposobów przyjmowania Komunii św., zawsze na pierwszym miejscu stawiając przyjmowanie Komunii św. na kolanach i do ust. Nie powinni jednak szafarze Komunii św. narzucać wiernemu ani formy, ani geografii udzielania Komunii św. (...) Ostatnie miesiące pokazały natomiast dobitnie, jak powszechne jest w Polsce pragnienie wiernych, by przyjmować Ciało Chrystusa do ust, a także na kolanach. W wielu świątyniach kapłani wręcz rozważają już powrót tzw. balasek czy klęczników, ułatwiających taki sposób przyjmowania Komunii św. Wierni z zasady przyjmują to z wdzięcznością. Natomiast dodatkowym dobrem ostatnich miesięcy jest ogromna i powszechna dyskusja pośród wiernych na te tematy. Jeśli to wszystko pogłębi świadome oraz pełne wewnętrznego pokoju i radości przeżywanie Świętej Liturgii, to chwała Panu”.


Także 1 października br. Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi rozpoczęło akcję informacyjną „STOP Komunii Świętej na rękę!” zainicjowaną z troski świeckich środowisk katolickich o oddawanie należnej czci Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie.


Chcąc również dorzucić do tematu swoje trzy grosze, pragnę ze swej strony postawić akcent na zachęcanie najpierw do przyjmowania Komunii Świętej na kolanach. W mojej bowiem ocenie należy wyjść od tego, aby uświadomić sobie dlaczego w ogóle trzeba klękać przed Bogiem, zwłaszcza w tak arcyważnym momencie, kiedy On sam przychodzi, aby zjednoczyć się z nami. Osoby, które przy procesyjnym rozdawaniu Komunii świadomie klękają, przyjmują ją też do ust, a nie na rękę. Osobiście nie widziałam nigdy, aby było inaczej.


Zrobiłam jednak małą sondę wśród kilku znajomych księży, którzy potwierdzili mi, że nie zdarzyło im się, aby ktoś jednocześnie przyjmował Komunię Świętą na klęcząco i na rękę. Jeden ksiądz natomiast przyznał, że owszem – w jego doświadczeniu jest to jakiś procent wśród komunikujących. Ale można to wytłumaczyć chyba tym, że w jego parafii Komunia w ogóle przyjmowana jest zwyczajowo na klęcząco wzdłuż stopnia ołtarza. Natomiast tam, gdzie rozdawana jest na stojąco, procent tych, którzy przyjmują na rękę jest też zawsze o wiele większy, co każdy na pewno z własnej obserwacji może przyznać.


Bardzo ważne jest zatem aby przywrócić w kościołach balaski, ale jeszcze ważniejsze, aby szerzyć wzrost świadomości i pobożności eucharystycznej oraz promować postawę zginania kolan przed Bogiem, kiedy On łączy się z nami w Komunii Świętej w sposób tak ścisły, w jaki nie łączy się nawet z aniołami. „Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej – to jest przyjmowania Komunii Świętej, a drugiej – to jest cierpienia” – napisała w swoim dzienniczku św. Faustyna Kowalska (Dz 1804). Jeśli klęczymy podczas najważniejszych momentów Mszy Świętej, kiedy chleb i wino stają się prawdziwym Ciałem i prawdziwą Krwią naszego Pana, dlaczego chcemy stać wówczas, kiedy przyjmujemy Boga? Oczywiście jeśli jesteśmy zdrowi i możemy klęknąć. Bez tej świadomości niekończące będą dyskusje na temat tego, czy mój język jest świętszy od mojej ręki?





Zobacz również: "Przemień mnie w Siebie! Tajemnica Komunii Świętej".


Nasza postawa podczas modlitwy, a jej najdoskonalszą formą jest Ofiara Mszy Świętej, jest z pewnością bardzo istotna dla oddania czci Bogu oraz dla kształtowania naszej wewnętrznej postawy. Każda postawa (a także gesty) przyjmowana podczas liturgii – stojąca, siedząca czy klęcząca – ma swoje określone znaczenie i symbolikę i nie jest przypadkowa. Mimo, że Kościół dopuszcza kilka sposobów przyjmowania Komunii Świętej, niech nasza postawa nie będzie również przypadkowa ale przybrana z pełną świadomością adoracji i uwielbienia, jakie chcemy i powinniśmy oddać Bogu. Prośmy naszych pasterzy, aby nam to ułatwiali. Wiele bowiem osób pragnęłoby komunikować na klęcząco lub przynajmniej nie miałoby nic przeciwko, jednak procesyjne rozdawanie Komunii skutecznie je do tego zniechęca.


Kościół dopuszcza różne formy udzielania Komunii Świętej. W pełni przyjmuję te postanowienia Kościoła, który dziś tak orzeka, choć wewnętrznie tego nie rozumiem. Nie znaczy to również jednak, że Kościół nie może w przyszłości zmienić przepisów widząc wiernych, którzy ukształtowani przez mądrych biskupów i kapłanów, będą chcieli przyjmować Komunię Świętą tylko na klęcząco i do ust. Samo w sobie zachęcanie do takiej postawy, o której Komisja Liturgiczna Episkopatu mówi, że jest „główną formą przyjmowania Komunii w Polsce”, nie jest nieposłuszeństwem, stawianiem się ponad biskupami czy osądzaniem osób, które aktualnie komunikują w inny sposób.


Pozwólmy się zatem kształtować przez mądrych pasterzy, którzy dają przykład swoją postawą, jak na przykład św. Jan Paweł II klęczący zawsze przed Najświętszym Sakramentem, nawet wówczas, kiedy już nie miał sił i potrzebował pomocy innych, oraz ks. Kardynał Stefan Wyszyński, który – jak pisze O. Zdzisław Gogola OFM Conv – „wielokrotnie zwracając się do duchowieństwa przestrzegał, aby nie odważyli się podawać Komunii Św. na stojąco czy do ręki, szczególnie często wpajał to nowo wyświęconym kapłanom. Sam twierdził, że nigdy nie dopuści, aby Komunia Św. była podawana na stojąco i do ręki a tym bardziej przez „szafarzy” świeckich, gdyż doskonale już wiedział, jakie negatywne skutki przyniosło to na Zachodzie. Dlatego przed śmiercią zwrócił się do biskupów, aby nie wzorowali się na Zachodzie i nie wprowadzali tych praktyk w Polsce”.


Poniżej krótka historia i znaczenie postawy klęczącej przyjmowanej w Kościele

(źródło: liturgia.wiara.pl).


Postawa klęcząca


Postawa klęcząca zarówno jako dłuższa postawa modlitewna, jak również chwilowy gest, w liturgii chrześcijańskiej oznaczała wielbienie Boga i była postawą typowo chrześcijańską.


W Nowym Testamencie znajdujemy aż 59 wzmianek o przyjęciu postawy klęczącej. Miała ona trzy formy; padnięcie na twarz (Pwt 26,10; Joz 5,15; Mk 14,35), upadnięcie do stóp (Mk 1,40; Mk 10,17; Mt 17,14; Mt 27,29) i klęczenie (w Starym Testamencie: 2 Krn 6,13; Ezd 9,5, a Nowym Testamencie: Dz 9,40; Dz 20,36, Dz 21,5). Przykład modlitwy na klęczkach dał nam sam Chrystus Pan modlący się w Ogrodzie Oliwnym (Łk 22,41). Święty Szczepan – pierwszy męczennik Kościoła, oddaje swoje życie ukamienowany na klęcząco (Dz 7,54-60). Już od IV w, przyklękano przed świętymi przedmiotami, jak: kościół, próg kościelny, ołtarz, krzyż oraz przed osobami, jak biskup czy kapłan, na znak szacunku.


W tym samym okresie postawa klęcząca nabrała również znaczenia pokutnego i błagalnego. Stała się znakiem człowieka skruszonego poczuciem winy oraz znakiem prośby człowieka szukającego opieki i pomocy. Pokutny charakter tej postawy sprawił, iż niegdyś synody diecezjalne, a nawet Sobór w Nicei (325 r.) zakazywały w ogóle postawy klęczącej w Niedziele i w całym okresie paschalnym. Klękano natomiast w dni postne oraz w okresie Wielkiego Postu. Do przyjęcia postawy klęczącej, a następnie powstania zachęcał wezwaniem diakon.


W XI w. powstała herezja Berengariusza z Tours, archidiakona tamtejszego Kościoła. Zaczął on nauczać, iż chleb i wino w trakcie Mszy pozostają w zasadzie tym, czym były, nie ulegają żadnej istotnej przemianie, a stają się tylko szczególnymi symbolami Ciała i Krwi Chrystusa. Reakcją wiernych był rozwój kultu Chrystusa obecnego w Eucharystii; klękanie znów stało się symbolem wielbienia Boga w pierwotnym znaczeniu. Dlatego klęczy się przy adoracji Najświętszego Sakramentu, przy modlitwie zanoszonej do Boga i podczas różnych nabożeństw, których głównym celem jest zawsze wielbienie Boga, niezależnie od ich charakteru.


Przez uklęknięcie człowiek wyraża swoją małość wobec Boga. Gest ten jest znakiem adoracji: pokornego uwielbienia Bożego Majestatu. Czytamy bowiem w liście św. Pawła do Filipian (Flp 2,6-11): „aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano, istot niebieskich i ziemskich i podziemnych”. Dzisiaj klęczenie symbolizuje wielbienie Boga. Jest także znakiem usposobienia modlitewnego, pokutnego i błagalnego. Św. Hieronim uczył, by przyklęknięciu ciała towarzyszyło także „przyklęknięcie serca” – a więc należyte usposobienie wewnętrzne. Za papieżem Benedyktem XVI można powiedzieć: „Gdzie zanika postawa klęcząca, tam trzeba ponownie nauczyć się klękać” (kard. J. Ratzinger: Duch liturgii). Można jeszcze dodać; gdzie nie ma modlitwy na klęcząco, tam ustaje pobożność.

Kiedy w czasie Mszy Świętej zachowujemy postawę klęczącą?

  • podczas Modlitwy Eucharystycznej, po śpiewie: „Święty…”

  • na słowa: „Oto Baranek Boży … Panie, nie jestem godzien…”

  • w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu

Postawa klęcząca jest zasadniczą postawą w czasie sakramentu pokuty. Należy odróżnić postawę klęczącą od przyklęknięcia. Podczas przyklękania klęka się zawsze na prawe kolano i nie czyni się przy tym żadnych gestów, np. znaku krzyża. W czasie sprawowania Eucharystii kapłan przyklęka tylko trzy razy:

  • po podniesieniu Hostii w czasie konsekracji

  • po podniesieniu kielicha w czasie konsekracji

  • w czasie śpiewu Baranku Boży, a przed słowami: „Oto Baranek Boży…”

Z kolei kapłan, wszyscy wierni i usługujący przyklękają w czasie Wyznania Wiary w uroczystość Bożego Narodzenia na słowa: „I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Jest to wyraz naszego szczególnego w tym dniu uczczenia tajemnicy Wcielenia.


Kolanem należy wyraźnie dotknąć posadzki. Nie może to być tylko „dygnięcie”. Klęka się zawsze twarzą do przedmiotu czci. Klękanie na dwa kolana jest wyrazem czci i hołdu wobec Pana Jezusa wystawionego do adoracji. Przyklękamy najpierw na prawe kolano, a potem dostawiamy do niego kolano lewej nogi. Wstajemy zaś najpierw lewą nogą. Nie klękamy na obydwa kolana równocześnie.



Autor: Dorota Porzucek

Fot. VICONA

831 wyświetlenia
Ostatnie posty
SYGNET-SZARY.png
  • Facebook - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg