Szansa odrodzenia ludzkości w narodzie, który zacznie żyć wedle praw Bożych



Tylko Kościół katolicki jest jeszcze dostatecznie prężny, aby uratować swoje wartości i przekazywać je dalej światu. Dlatego współpraca pomiędzy Kościołem a danym narodem powinna być stała, ścisła i harmonijna ‒ iść jednym torem. Dlatego Kościół, będący organizacją ponadpaństwową i ponadczasową, musi mieć w danym narodzie swobodę działania.

Fragment książki „Zadanie Polski” Anny Dąmbskiej


XII 1969 r. Mówi przyjaciel Bartek:

‒ Fundamentem ziemi jest prawo Boże, Jego wola, a Jego miłość podtrzymuje życie. Możecie nazywać ją energią, jeżeli tak trudno wymówić wam słowo „miłość”. Staramy się mówić rzeczowo, realnie przedstawiać obraz świata, ale rzeczywisty, widziany prawidłowo. Dlatego tyle słów poświęcamy omówieniu sytuacji ogólnej, że podanej w kilku zdaniach prawdy nie zdołacie przyjąć (przynajmniej ci, dla których podajemy).

Prawda jest taka: ludzkość odrzuciła miłość ‒ wybrała nienawiść. Pragnienie zniszczenia bliźnich jest jej wolą zbiorową, a skoro otrzymała prawo działania wedle swej woli, zacznie niszczyć; tylko zbyt tępa i mało rozsądna jest, aby przewidzieć konsekwencje. Początek będzie jej, ale końca nie zna.

Szansa odrodzenia ludzkości jest, o ile znajdzie się choćby jeden naród, który potrafi zawrócić z obranego przez ludzkość kierunku i zacznie żyć wedle praw Bożych. Musi więc być narodem uznającym Boga i pragnącym Mu służyć, świadomość religijna jest podstawą, ale taki naród (bo mniejszy zespół nie ma szans przezwyciężenia trudności, będzie uzależniony od swego państwa, rządu itp.), wywodzący się z kultury zachodnioeuropejskiej (najżywszej, najdalej rozwiniętej, obejmującej już zainteresowaniem wszystkie inne kultury), cywilizacyjnie stojący wysoko, musi umieć odrzucić wszystko, co było w jego własnej kulturze zgniłe, zatrute, fałszywe. Musi więc posiadać rozeznanie moralne, rozum narodowy, instynkt wrażliwy na zło i dobro; musi umieć wybierać prawidłowo.

Tylko Kościół katolicki jest jeszcze dostatecznie prężny, aby uratować swoje wartości i przekazywać je dalej światu. Dlatego współpraca pomiędzy Kościołem a danym narodem powinna być stała, ścisła i harmonijna ‒ iść jednym torem. Dlatego Kościół, będący organizacją ponadpaństwową i ponadczasową, musi mieć w danym narodzie swobodę działania. Czyli, inaczej mówiąc, Chrystus opiera się w swoich planach na tych, którzy pragną służyć Mu świadomie i z dobrej woli. Zwraca się więc do narodów ufających Mu, wierzących w Niego, reagujących na Jego wolę.

Naród polski przeszedł próbę wiary i zaufania wspaniale ‒ próbę na miarę jego zadań. Jednak pozostają jeszcze sprawy wyboru struktury politycznej, formy rządu, idei. Dlatego dano naszemu narodowi szkołę wszystkich systemów, z których pragnął brać wzory ‒ no i mamy ich dosyć! Ale to ratuje nas na przyszłość przed pomyłką, a na pomyłki nie będzie czasu.

Wszystkie pozostałe cechy narodowe wyrabialiśmy w sobie przez wieki, szykując się do spełnienia planów Bożych, o ile by ludzkość wybrała samozagładę. Wybrała! Jesteśmy ratunkiem, pomocą, odrodzeniem. I tak mamy działać ‒ przede wszystkim względem siebie, potem innych.

(…)

Plany Pana naszego stawiają przed Polską zadanie ogromne, stąd aż tak wielka pomoc włączająca nas aktywnie w życie społeczne narodu i dająca nam szczęście uczestniczenia w niesieniu wam ratunku, ponieważ uczestniczy w tym cały Kościół w wieczności. Chrystus, Pan nasz, zbliża się ku wam w całej swej chwale, którą jesteśmy.

Bóg nigdy nie działa w człowieku bez jego zgody, a to samo dotyczy całych narodów. Obecnie, kiedy ludzkość zbiorowo odmawia Mu prawa do uczestniczenia w jej życiu, problematyczne się staje jej dalsze istnienie. Szansa przeżycia wojen i kataklizmów, które rozpoczną się w najbliższym już czasie, wciąż maleje. Tym większą pomoc otrzymają ci, którzy zjednoczą swoją wolę z wolą Boga, bowiem jego miłość pragnie ratować, zbawiać, odradzać, oczyszczać, „odnowić oblicze ziemi”. W swym dziele miłosierdzia pragnie oprzeć się na wszystkich, którzy Mu się ofiarowali; wobec ogromu zadań ‒ na jak największych zespołach, takich jak naród polski. Polska oddała się wielokrotnymi ślubowaniami we władanie Maryi, Królowej Pokoju, Współodkupicielki i współzałożycielki Kościoła, i nadszedł czas, aby słowa przemieniły się w czyny. Zrealizowanie wzorca współżycia narodowego, opartego na prawach danych ludzkości przez Boga w osobie Chrystusa Pana, jest najpilniejszą potrzebą obecnych czasów. Pragnienie sprawiedliwości, wolności duchowej, ładu moralnego i prawdziwego pokoju, żyjące w nas, wykazane w wielu pokoleniach zwłaszcza w czasie ostatniej wojny i po niej, daje nam obecnie jego odpowiedź: powołanie do służby bezpośrednio pod Jego kierownictwem wraz z Jego pełną, wszechmocną a nieskończenie wyrozumiałą miłością i opieką, dającą wszelkie warunki do wypełnienia tego prawdziwie kapłańskiego, misyjnego powołania.


Źródło: „Zadanie Polski” Anna Dąmbska (nihil obstat: Ks. Abp Andrzej Dzięga, 23 kwietnia 2021 r.) Fot. VICONA / CC BY-NC-ND 4.0