Teraz i w godzinę śmierci





Ileż razy – odmawiając Różaniec Święty – powtarzaliście Mi tę modlitwę: «Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami, grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej». Słucham tego wezwania z wielką radością i zawsze wysłuchuję. Jako Mama czuwam w godzinie śmierci blisko każdego z Moich dzieci. Szczególnie blisko jestem przy was, którzy – przez wasze poświęcenie się – zawsze żyliście w bezpiecznym schronieniu Mego Niepokalanego Serca.


W godzinie waszej śmierci będę przy was, w blasku Mojego chwalebnego Ciała. Przyjmę wasze dusze w Moje matczyne ramiona i zaprowadzę je przed Mojego Syna Jezusa, na Jego szczegółowy sąd. Pomyślcie, jak radosne będzie spotkanie z Jezusem dla tych dusz, które zostaną Mu przedstawione przez Jego Matkę!


Okrywam je Moim pięknem, daję im zapach Mojej świętości, jasność Mojej czystości, białą szatę Mojej miłości. Jeśli pozostała gdzieś jakaś plama, zbliżam Moją matczyną rękę, aby ją zetrzeć i udzielić wam blasku, który umożliwia wejście do wiecznej szczęśliwości Raju.


Błogosławieni, którzy umierają przy boku swej Niebieskiej Mamy! Tak, błogosławieni, bo umierają w Panu. Znajdą więc odpoczynek po swoich trudach i dobro, które uczynili, będzie im towarzyszyć.


Moi najmilsi synowie i dzieci poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu, zapraszam was dziś do głębokiej zażyłości ze Mną w ciągu waszego życia. Doświadczycie dzięki temu wielkiej radości w godzinie waszej śmierci. Zobaczycie, że jestem blisko was, aby przyjąć wasze dusze w Moje matczyne ramiona.




Źródło: "Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej" 481, ks. Stefano Gobbi

Fot. VICONA / CC-BY-NC-ND 4.0