Wsi spokojna, wsi wesoła



Wielkopolski Park Etnograficzny w Dziekanowicach nad jeziorem Lednica to miejsce, gdzie naprawdę odpoczęłam – pod każdym względem. Obudziła się też pewna tęsknota za tym, co było, za życiem prostym i spokojnym. W każdym razie myślałam o ludziach, którzy żyli w tych skromnych chatach, wyobrażając sobie jakie nieskomplikowane, szczęśliwe i pobożne życie wiedli – nie to, co teraz. Czy rzeczywiście? Domyślałam się jednocześnie, że ta sielskość – tak atrakcyjna dla człowieka miastowego XXI wieku – może być złudna bo ich życie wcale nie było też łatwe, a w tej mojej tęsknocie może kryć się coś zupełnie innego. Czytając ostatnio książkę ks. Piotra Glasa („Ocalenie w Maryi”), natrafiłam na fragment, który bardzo mnie urzekł, i który właściwie wszystko wyjaśnia:


W internecie powstaje coraz więcej stron, na których ludzie dzielą się swoją tęsknotą za tym, co było kiedyś. Te osoby wracają najczęściej do lat swego dzieciństwa czy młodości, które przypadały w Polsce na czasy komunizmu, mówią o tym, jak wtedy było pięknie i cudownie, jaka panowała harmonia, jak ludzie byli ludźmi dla siebie. Może żyło się biednie, ale nie było tyle zawiści, zazdrości, nienawiści, co obecnie. Wiemy, że wspomnienia często są selektywne i zafałszowane, pamięta się to, co miłe i wesołe, a tego, co straszne, już nie – tak działa nasza pamięć, kasuje to, co trudne i przykre. A jednak tęsknimy za swoją przeszłością, za latami dzieciństwa, które z perspektywy czasu wydają nam się piękne i beztroskie. Podobnie tęsknimy za tym, co Bóg stworzył na samym początku. Stworzył nas pięknych, czystych, stworzył na swoje podobieństwo i na swój obraz. Ta wewnętrzna tęsknota zawsze nam towarzyszy, a w szczególności kiedy przechodzimy w życiu przez trudne momenty. Dobrą wiadomością dla nas wierzących jest to, że mamy duże szanse powrotu do życia w bliskości z Bogiem. Czas, który przeżywamy tutaj, na ziemi, kiedyś przeminie. Dlatego często powinniśmy zwracać swe serce ku Bożej obietnicy powrotu do tej radości, harmonii i miłości, jaka panowała na początku stworzenia. Dla mnie wspaniałą rzeczą na drodze konsekracji jest możliwość patrzenia z utęsknieniem w kierunku wieczności. Jakaż to wielka nadzieja, że kiedyś wszystkie nasze wyrzeczenia, wysiłki, cierpienia i ofiary staną się darem Bogu ofiarowanym i miłym, otwierającym nam bramy nieba. Świadomość, że staniemy się takimi, jakimi Bóg nas pragnie widzieć, dodaje sił. To, co w tej chwili przeżywamy, nawet jeśli są to trudne i ciężkie chwile, jest niczym w stosunku do tego, co Bóg przygotował tym, którzy Go kochają.

Polecam, aby wybrać się tutaj, gdzie czas zatrzymał się w wiekowym drewnie i ciszy ogrodów, właśnie po to, aby zatęsknić bardziej… za Bogiem, który oczekuje nas w miejscu, którego piękności nie da się opowiedzieć ludzkim językiem ani pokazać na żadnej fotografii!




Autor: Dorota Porzucek

Fot. VICONA / CC BY-NC-ND 4.0

0 wyświetlenia
Ostatnie posty
SYGNET-SZARY.png
  • Facebook - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg