Etapy rozwoju życia duchowego


Sposób działania Boga nie może być uzależniony od ludzkiej aktywności i zewnętrznych znaków nadzwyczajnych, gdyż rozwój duchowy zależy od rozwoju miłości do Boga. Wówczas o wiarygodności życia duchowego świadczy zwykła ludzka dobroć, uczciwość w pełnieniu codziennych obowiązków stanu, życzliwość, bezinteresowność, prostota, skromność i odpowiedzialność za siebie i bliźnich.

fot. VICONA

Duchowość pomaga opisać, a przez to rozeznać i zweryfikować pewne stany oraz doświadczenia towarzyszące relacji człowieka z Bogiem. Dzięki temu można chociaż trochę dowiedzieć się, w jaki sposób człowiek przeżywa swoje życie duchowe. Pomocną rolę pełni przyjęty w duchowości podział na etapy rozwoju życia duchowego. Pomaga on rozeznać, w jakim miejscu na drodze życia duchowego znajduje się dany człowiek, co przeżywa i na jakim poziomie, jakie stany i zjawiska mogą występować w jego relacji z Bogiem. Podział ten ułatwia określenie stanu ducha, co staje się bardzo przydatne w dalszym procesie rozwoju duchowego. Wiedza i doświadczenie pełnią tu rolę służebną, innymi słowy, pozwalają określić, czego potrzebuje człowiek na danym etapie życia duchowego.


Oczyszczenie, oświecenie i zjednoczenie


Historia duchowości mówi o trzech głównych etapach rozwoju duchowego, przez które może przechodzić człowiek wierzący. Pierwszy to etap oczyszczenia, drugi oświecenia i trzeci zjednoczenia.


Etap oczyszczenia związany jest ze stanem początkujących. Jak już sama nazwa podpowiada, mówimy o wejściu człowieka na drogę życia duchowego przez zwrócenie się do Boga, co najczęściej łączy się ze świadomym nawróceniem. Praktycznie wyraża się to w zerwaniu z grzechem i słabością przez podjęcie konkretnej pracy nad sobą. Chodzi o to, aby bardziej przylgnąć do Boga oraz liczyć się z Nim w codziennych wyborach i decyzjach. Na tym etapie człowiek świadomie i dobrowolnie odwraca się od popełnianych wcześniej grzechów i podejmuje postanowienie, by do nich nie wracać. Dzięki temu, większą wagę zaczyna przykładać do modlitwy i innych praktyk ascetycznych. Na tym etapie drogi człowiek dochodzi do odkrycia głównego celu życia, jakim jest zjednoczenie z Bogiem, a przez to odkrycie zaczyna widzieć swoje życie w Bożej perspektywie. W praktycznym wymiarze, osoba nawrócona w inny sposób patrzy na swoje wcześniejsze postępowanie, ponieważ ma nowe podejście do życia i w bardziej duchowy sposób zaczyna zachowywać się na co dzień. Przeżywając wewnętrzne oczyszczenie, człowiek zaczyna wszystko oceniać w Bożym świetle, np. czy jego postępowanie podoba się Bogu.


Ten początkowy etap nazywamy oczyszczeniem, gdyż widzimy przez analogię do powstawania każdego innego ludzkiego dzieła, że początek związany jest z rozeznaniem poważnej decyzji. Następnie ma miejsce podjęcie konkretnego wysiłku w celu uporządkowania i oczyszczenia serca, aby rozpocząć życie duchowe. Wówczas człowiek zaczyna zwracać się do Boga i pragnie budować bliską relację z Nim. Uświadamia też sobie to wszystko, co mu w tym przeszkadza, innymi słowy, co zajmuje niepotrzebnie miejsce w jego życiu. Dlatego owocem etapu oczyszczenia jest fakt, że człowiek początkujący w życiu duchowym potrafi wyraźnie i jednoznacznie określić swoje główne grzechy i słabości. W konsekwencji widzi wyraźnie, czym jest zajęte jego serce, to znaczy, jaki świat wartości wyznaje. Dociera do niego myśl, na ile Bóg jest dla niego ważny i na ile liczy się z Nim w codziennym życiu.


Możliwym do zaobserwowania znakiem wejścia w etap oczyszczenia jest wzrastające zainteresowanie sprawami duchowymi, np. dana osoba stara się systematycznie modlić i uczęszczać na coniedzielną Eucharystię oraz częściej się spowiada i sięga po Pismo Święte i inne lektury duchowe. Również otoczenie danej osoby postrzega takiego człowieka jako kogoś wierzącego, przez jego wyraźne świadectwo postępowania i pewną kulturę duchową, np. taki człowiek nie obawia się przyznać do wiary w Boga i wartości, którymi kieruje się w życiu, a w praktyce zaczyna szanować odpoczynek niedzielny przez nierobienie zakupów i niepodejmowanie prac niekoniecznych.


Etap oczyszczenia w naturalnym procesie rozwoju życia duchowego prowadzi do pewnego postępu duchowego, czyli do oświecenia człowieka na drodze wiary. Ten etap oświecenia (postęp) wiąże się najczęściej z drugim nawróceniem, kiedy to dany człowiek nie tylko zrywa z grzechem ciężkim i pracuje nad sobą, by nie wracać do dawnych złych przyzwyczajeń i ich skutków, lecz odkrywa, że jest pociągany przez Boga do czegoś więcej. W naturalny sposób pojawia się u człowieka pragnienie: „chcę pójść dalej”. Rodzi się wtedy decyzja podążania w kierunku większego naśladowania Pana Jezusa. Kierując się myślą świętego Ignacego z Loyoli, chcę powiedzieć o pewnej postawie nacechowanej magis, czyli czymś więcej. Dana osoba nie zadowala się już tylko tym, że nie popełnia grzechu ciężkiego i żyje w stanie łaski uświęcającej, lecz bardziej świadomie chce, aby jej całe życie zostało poddane Bogu w większej mierze aniżeli dotychczas.


Z tej to przyczyny ten etap życia duchowego domaga się od człowieka podjęcia świadomego wyboru i dobrowolnej decyzji. Oczywiście, nikomu nie można narzucić pragnienia życia z miłości do Jezusa i pójścia drogą Ewangelii. To musi być osobista i wolna decyzja, gdyż życie duchowe nie znosi jakiegokolwiek przymusu. I dlatego etap oświecenia związany ze stanem postępu duchowego nie jest dla wszystkich wierzących. Niektóre osoby zatrzymują się na etapie pewnej religijności i poprawności moralnej występującej w okresie oczyszczenia. Taki stan im wystarcza i nie chcą iść dalej. Należy to uszanować i nie proponować czegoś, czego człowiek sam nie pragnie i nie chce, co go duchowo nie pociąga.


Najważniejszym momentem na etapie oświecenia jest więc dojście do wolnego wyboru i decyzji naśladowania Jezusa z miłości do Niego. W konsekwencji rodzi się postawa naśladowania Pana, którego się pokochało i świadomie wybrało jako najważniejszą wartość życiową. Mówimy tu o pewnym oświeceniu, gdyż to sam Chrystus swoją łaską, w Duchu Świętym, pociąga człowieka do głębszego zjednoczenia ze sobą. Benedykt XVI wyjaśnia, że to pociągnięcie przez Chrystusa (oświecenie) jest przede wszystkim darem, na który to dar człowiek odpowiada w wolności przez praktyczne zaangażowanie w rozwój duchowy, czyli przez świadomą współpracę z łaską Bożą i pracę nad sobą. Pierwsza jest miłość Boga, a następnie wolna odpowiedź człowieka.


Na etapie oświecenia odkryciem dla człowieka jest fakt, że wszystko jest łaską i dzięki tej łasce człowiek potrafi, po ludzku, podjąć pewne zaangażowanie, by pójść za Panem, by naśladować Go w życiu codziennym: w nauce, pracy, odpoczynku, wypełnianiu swoich obowiązków. Naśladowanie Pana na etapie oświecenia prowadzi w naturalny sposób do bliskiej i przyjacielskiej relacji z Nim. Stan taki zmierza do zjednoczenia, gdy myśli, decyzje i czyny człowieka są w większym stopniu upodobnione do Pana, przez co bardziej zgodne z Ewangelią i związane z Nim.


W etap zjednoczenia wchodzą osoby, które świadomie wybrały i podjęły swoje powołanie do świętości i są bardzo konsekwentne w realizacji tego zadania. Na etapie zjednoczenia wszystkie sfery i władze człowieka: rozumu, woli i serca, czyli całe jego życie zostaje poddane Bogu i przeniknięte Jego miłością. Wtedy można stwierdzić, że człowiek coraz bardziej pragnie bezinteresownie kochać Boga ze względu na Niego samego. Widać to wyraźnie, gdy na daną osobę przychodzą trudne doświadczenia typu: niezrozumienie przez otoczenie, przeciwności życiowe, poważna choroba itp. Wówczas jedynym odwołaniem dla człowieka jest osoba Chrystusa oraz podjęcie rozeznania i oceny sytuacji w dialogu z Nim.


Dla osoby, która wchodzi w stan zjednoczenia, naturalną potrzebą staje się życie modlitwy: codzienna modlitwa Słowem Bożym, Eucharystia i adoracja Najświętszego Sakramentu. Rysem charakterystycznym osobistej modlitwy na tym etapie drogi jest większa prostota owocująca bardzo ludzkim zachowaniem na co dzień. Odwołując się do doświadczenia mistyków i świętych, widać wyraźnie, że wspólnym mianownikiem ich postawy duchowej i ludzkiej była właśnie prostota w miłości do Boga i bliźnich. Pragnę wyjaśnić, że nie chodzi tu o romantyczne podejście do siebie i ludzi. Prostota duchowa jest owocem życia modlitwy. A w zwykłej codzienności wyraża się dużym poczuciem odpowiedzialności i zaangażowania życiowego wraz z wolnością wewnętrzną i dystansem do życia. Dzięki temu wszystko, co człowiek przeżywa, odnosi do Boga, np. z większą wrażliwością patrzy na ludzkie problemy, a czyni to zawsze w perspektywie życia wiecznego. Tym, co liczy się najbardziej dla człowieka, jest obawa, aby nigdy nie stracić bliskiego zjednoczenia z Bogiem.


Stan zjednoczenia sugestywnie wyraża modlitwa świętego Ignacego z Loyoli, który modlił się: Zabierz, Panie, i przyjmij całą moją wolność i rozum, i wolę mą całą. Cokolwiek mam i posiadam, Tyś mi to dał. Wszystko to zwracam Tobie i całkowicie poddaje panowaniu Twojej woli. Daj mi tylko miłość ku Tobie i Twoja łaskę, a będę dość bogaty; niczego więcej nie pragnę. Chcę wyjaśnić, że w tej modlitwie zawiera się również ukryty program dla przyszłego rozwoju życia duchowego, który dana osoba akceptuje jako swój wolny wybór i decyzję ofiarowania swojego życia Bogu. A realizacja dokonuje się przez codzienne oddanie Bogu we wszystkim, w najdrobniejszych problemach życiowych, aby w coraz większym stopniu zjednoczyć się z Panem.


Zjednoczenie mistyczne z Bogiem


Zjednoczenie mistyczne z Bogiem występuje w zwieńczeniu rozwoju życia duchowego. Samo określenie zjednoczenie mistyczne mówi o czymś tajemniczym i zakrytym, o czymś, co przekracza możliwości poznawcze człowieka, gdy wchodzi on w bliskie zjednoczenie z Bogiem. Innymi słowy, o zjednoczeniu mistycznym mówimy wówczas, gdy mamy na myśli inicjatywę Boga, to znaczy Jego tajemnicze i wolne udzielanie się danej osobie przez łaskę uświęcającą, cnoty teologalne i dary Ducha Świętego.


Z racji dużej częstotliwości występowania pewnych wątpliwości w posłudze duszpasterskiej pragnę wyjaśnić, że zjednoczenia mistycznego nie należy utożsamiać ze zjawiskami nadzwyczajnymi, tak zwanymi „cudownościami”. Dla zobrazowania przywołam pewien problem z różnych spotkań modlitewnych, podczas których np. niektóre osoby w trakcie błogosławieństwa bądź modlitwy osuwają się bezwładnie na ziemię i coś dzieje się z ich ciałem. Potocznie wielu mówi o „upadku w duchu” czy „spoczynku w duchu" i łączy je z konkretnym znakiem obecności Boga. Na dodatek niektóre osoby częstotliwość występowania takich znaków utożsamiają z działaniem Boga. Takie podejście może wnieść wiele niepotrzebnego zamieszania, wprowadzić niepokój w życiu duchowym i doprowadzać do błędnego rozumienia znaków występujących na spotkaniach modlitewnych. Sposób działania Boga nie może być uzależniony od ludzkiej aktywności i zewnętrznych znaków nadzwyczajnych, gdyż rozwój duchowy zależy od rozwoju miłości do Boga. Wówczas o wiarygodności życia duchowego świadczy zwykła ludzka dobroć, uczciwość w pełnieniu codziennych obowiązków stanu, życzliwość, bezinteresowność, prostota, skromność i odpowiedzialność za siebie i bliźnich.


Bóg pociąga wszystkich ludzi ku sobie, wychodzi z darem świętości, zaprasza i pragnie, aby ten dar przyjęli i rozwinęli w sobie, aż do pełnego zjednoczenia z Nim. Dla zobrazowania odwołam się do historii świętego Pawła, który na swojej drodze do Damaszku spotkał się z Chrystusem w sposób dla niego niezrozumiały i w pełni przekraczający jego ludzkie możliwości rozumowania. To spotkanie wycisnęło na świętym Pawle trwały ślad, znamię, w postaci jego miłości do Chrystusa, któremu oddał swoje dalsze życie. Podobnych historii jest wiele, a poznając je, łatwiej zrozumieć, dlaczego nawet osoby daleko odsunięte od Boga w pewnym momencie przeżywają radykalną przemianę swojego dotychczasowego życia i pragną ponad wszystko dążyć do zjednoczenia z Bogiem. Nasuwa się więc pytanie: komu i dlaczego Bóg udziela takiej łaski? Można domyślać się, że Opatrzność Boża wybiera osoby, które odpowiedzą na tę łaskę, czyli nie zmarnują udzielonego daru i wykorzystają go, jako powrót do Boga lub pogłębienie zjednoczenia z Nim.


Zjednoczenie mistyczne z Bogiem jest darem. Ten zaś dar pozostawia ślad w życiu danej osoby, przez co czuje się ona pociągana ku jeszcze większej miłości do Boga, realizowanej w miłości do bliźniego. W normalnym rozwoju duchowym zjednoczenie mistyczne występuje, gdy człowiek otwiera się i rozwija w pełni miłość do Boga przez: cnoty teologalne i dary Ducha Świętego, współpracę z łaską Bożą, pogłębione życie sakramentalne, przedłużoną modlitwę i praktyki ascetyczne. Wówczas człowiek jest bardziej otwarty na przyjęcie miłości Boga, a ta miłość przemienia jego życie i odniesienie do innych ludzi.


Człowiek modlitwy – mistyk – przeżywając swoje tajemnicze zjednoczenie z Bogiem, zachowuje się z ogromną skromnością, pokorą i prostotą. Te cechy określają całą postawę człowieka w jego podejściu do spraw Bożych oraz ludzkich. Osoba, której Bóg się udziela, najczęściej sama nie rozumie tego, co się z nią dzieje i co przeżywa, gdyż obcuje z tajemnicą Boga, np. może po ludzku nic nie przeczuwać i nie widzieć żadnych owoców swojego zaangażowania w sprawy Boże, lecz w głębi serca czuje się mocno pociągana ku miłości Boga i do oddania się Jemu w życiu osobistym i zawodowym.


Osoba przeżywająca mistyczne zjednoczenie z Bogiem nigdy się z tym nie obnosi, nie mówi o tym głośno, gdyż sama może nie zdawać sobie sprawy z tego, co przeżywa. Nosi w sobie pewną tajemnicę serca, głęboką intymność zjednoczenia z Panem. Taki stan duszy może rozeznać i potwierdzić doświadczony spowiednik lub kierownik duchowy posiadający wiedzę na temat mistyki. Bez znajomości podstaw mistyki można nie rozumieć, co dana osoba przeżywa, np. co mówi o swoim doświadczeniu modlitwy.


W praktyce, wiele osób tzw. pobożnych potrafi wprowadzić do swojego życia spore zamieszanie, gdy przypisuje sobie zjednoczenie mistyczne z Bogiem bez potwierdzenia doświadczonego kierownika duchowego.


O wiarygodności zjednoczenia mistycznego świadczy fakt jego ścisłego połączenia z poczuciem realizmu życiowego. W praktyce oznacza to, że nie jest ono nigdy oderwane od rzeczywistości, czyli od życia codziennego, ponieważ „mistyk mocno stąpa po ziemi z głową podniesioną ku niebu – ku Bogu". Stąd w historii Kościoła mamy wielu świętych, którzy byli ludźmi modlitwy i wielkiego czynu. Niezwykle mocno angażowali się w sprawy świata, prowadzili różne dzieła miłosierdzia, co nie przeszkadzało im zabiegać ze wszystkich sił o głębokie życie modlitwy. Dzięki modlitwie przeżywali swoje mistyczne zjednoczenie z Bogiem. Przekonujemy się o tym z ich osobistych zapisków duchowych. Mistycy wbrew wszelkim przeciwnościom kroczyli przez życie ze świadomością bardzo intymnej miłości do Boga, przejawiającej się w ich wielkiej wrażliwości na ludzkie problemy.


Sugestywnym przykładem osoby zjednoczonej mistycznie z Bogiem jest święta Matka Teresa z Kalkuty. Z jej dziennika duchowego dowiadujemy się, że przez ponad czterdzieści lat przeżywała oczyszczenia duchowe, „noc ciemną”, czyli taki stan, gdy człowiek po ludzku nie odczuwa obecności Boga, wydaje mu się, że Bóg go opuścił, lecz przez wiarę i miłość trwa przy Bogu, modli się nieustannie i podejmuje wielką służbę dla Boga i bliźniego. Świadczy to o tym, że Matka Teresa była wierna Bogu wbrew wszelkim przeciwnościom wewnętrznym i zewnętrznym.


Zapewne ciężko jest nam zrozumieć, czym jest zjednoczenie mistyczne, gdyż żyjemy w cywilizacji odzierającej nas z poczucia intymnej obecności Boga. Pocieszającym jest fakt, że w wielu naszych parafiach i wspólnotach, miastach i wioskach żyją i pracują mistycy – ludzie zanurzeni w Bogu.



Opracowanie: Dorota Porzucek / CC BY-NC-ND 4.0

Autor: ks. Jacek Kołak

Źródło: Życie duchowe w codzienności, ks. Jacek Kołak, wyd. POMOC, Częstochowa 2018

Fot. VICONA / CC BY-NC-ND 4.0

663 wyświetlenia
Ostatnie posty
SYGNET-SZARY.png
  • Facebook - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg