Pomóżcie Mi zbawić waszych braci. Z pism ks. Gobbi


Moja dusza jest przeszywana z powodu wielu dusz, które giną, które każdego dnia idą do piekła. Pomóżcie Mi je ocalić. Pomóżcie Mi przez modlitwę, cierpienie, przez waszą miłość, przez waszą wierność. Dlatego proszę was o mnożenie waszych Wieczerników modlitewnych w tym decydującym czasie wielkiego ucisku. W ten sposób pomożecie Mi ocalić wiele Moich biednych dzieci, które idą ku wiecznej zgubie.

Fot. VICONA


Wszyscy ludzie odkupieni przez Mojego Syna są także Moimi dziećmi. Są nimi w prawdziwym znaczeniu tego słowa.

Nawet ci, którzy znajdują się daleko od Boga, nawet grzesznicy, nawet ateiści, nawet odrzucający Boga, zwalczający i nienawidzący Go – wszyscy są Moimi dziećmi.

Jestem ich Mamą. Dla wielu z nich jestem jedyną Mamą, którą mają, jedyną osobą troszczącą się o nich i naprawdę ich kochającą.

Moje Serce trawi nieustanny ból i wielka miłość do tych dzieci!

Chcę im pomóc, chcę je ocalić, bo jestem ich Mamą. Przez nich też cierpię. Cierpię z powodu ich grzechów i z powodu ich oddalenia od Boga. Cierpię, bo popełniają zło, cierpię z powodu każdego zła, jakie wyrządzają samym sobie.

Jak można im pomóc? Jak je ratować?

Potrzebuję licznych modlitw, potrzebuję wielu cierpień. Dzięki modlitwie i cierpieniu Moich dobrych, wspaniałomyślnych synów będę mogła ocalić te dzieci. (21)


Przez dobrowolne ofiarowanie Mojego Syna Ojcu stałam się prawdziwie Współodkupicielką. Niech Moje dzieci ofiarują Mi wszystkie cierpienia, wszystkie niezrozumienia, wszystkie trudności. To będzie najpiękniejszy i największy prezent, jaki mogą Mi dać. Pozwalają Mi bowiem wypełniać w czasie – w obecnym okresie – Moje zadanie Matki i Współodkupicielki. Uratuję wiele dusz – odkupionych przez Jezusa, obecnie tak oddalonych – ponieważ Moi synowie wraz ze Mną za nie zapłacą.

Och, pragnę tylko ich modlitw i cierpień! Przez to prawdziwie pocieszą Moje Serce i odpowiedzą na wielki plan Miłosierdzia, który przez nich właśnie urzeczywistniam. (44)


Módlcie się ze Mną i przeze Mnie. Odmawiajcie tę modlitwę, tak prostą a skuteczną, o którą was prosiłam: Różaniec Święty.

Módlcie się dobrze, pokornie, z prostotą, z oddaniem się i ufnością. Nie troszczcie się już o inne sprawy. Nie powinniście się już zamartwiać niepokojącymi problemami...

Dusze masowo oddaliły się od Boga i biegną drogą zła, które z dnia na dzień staje się coraz bardziej gwałtowne i nieludzkie. Aby je powstrzymać, nie wystarczy już działanie podejmowane przez was samych. Znajdują się one o krok od wiecznego zatracenia. Tylko Ja poprzez Moją matczyną i cudowną interwencję będę mogła w ostatniej chwili je uratować.

Do tego jednak potrzebuję waszej modlitwy!

Moi Kapłani powinni w każdej chwili trwać w kapłańskiej postawie: przy Moim Sercu, na modlitwie o zbawienie świata. Dyskusje, przesadny aktywizm, branie na siebie różnych obowiązków i zajmowanie różnych, modnych dziś postaw które tylko rozpraszają i trwonią wasze siły wszystko to jest wprowadzającym zamieszanie działaniem Mojego przeciwnika, któremu udaje się dziś wszystko sfałszować i wszystkich oszukać.

Wy, Moi najmilsi synowie, nie będziecie nigdy przez niego zwiedzeni, bo jesteście poświęceni Memu Niepokalanemu Sercu. Będziecie zawsze i wyłącznie Moimi Kapłanami, którzy nieustannie modlą się ze Mną, by wielkie odstępstwo zostało częściowo powstrzymane, a kary wielkie i bliskie przynajmniej ograniczone. (68)


Potrzebuję was, Moi umiłowani synowie, aby uczynić was miłymi ofiarami, które można złożyć Bożej sprawiedliwości.

Będziecie więc coraz częściej powoływani do cierpienia. Zbliżają się dla was chwile konania i męki.

Czy widzicie, Moje dzieci, co dzieje się nawet w Kościele? Coraz bardziej szerzą się błędy i mają wpływ nawet na dobrych. Niewierność szerzy się coraz bardziej wśród sług Boga i dusz Jemu poświęconych. Nawet w samej hierarchii kruszą się więzy miłości i jedności. (95)


Umiłowani synowie, posłuchajcie głosu waszej Mamy, wzywającej was łagodnie do pójścia za Nią.

Idźcie za Mną drogą modlitwy. Tyle Moich dzieci już prawie ginie na wieki w tych decydujących chwilach, ponieważ nikt się nie modli ani nie ofiarowuje się za nie.

Wy módlcie się za nie. Pomóżcie Mi zbawić waszych braci.

Oto godzina błędu, któremu udaje się przeniknąć wszędzie i zwieść przede wszystkim wielu Moich synów Kapłanów.

Nie dziwcie się, gdy zobaczycie, że upadają ci, którzy jeszcze wczoraj wydawali się najwierniejsi i najpewniejsi.

Zobaczycie, jak upadają nawet ci, którzy uważali się za nauczycieli innych.

Nie dziwcie się, jeśli w tej bitwie upadną wszyscy, którzy nie chcieli lub nie umieli używać broni, którą Ja Sama wam dałam. Tą bronią jest modlitwa prosta, pokorna i Moja: Święty Różaniec.

Jest to modlitwa prosta i pokorna i dlatego najbardziej skuteczna. Potrafi ona pokonać szatana, zwodzącego was dziś przede wszystkim pychą i zarozumiałością.

Jest to modlitwa Moja, gdyż odmawia się ją ze Mną i za Moim pośrednictwem. Zaleca wam ją ciągle Kościół oraz pierwszy z Moich najmilszych synów, Wikariusz Jezusa. Uczynił to słowami, które wzruszyły Moje matczyne Serce.

Idźcie za Mną drogą cierpienia. Doszliście teraz do momentu złożenia waszej ofiary. Jesteście powoływani do coraz większego cierpienia.

Dajcie Mi cały wasz ból. Dziś jest nim brak zrozumienia, ataki i oszczerstwa wielu waszych braci. Jutro będą nim prześladowania, więzienie i wyroki skazujące – wydawane przez ateistów i nieprzyjaciół Boga, dostrzegających w was przeszkody, które za wszelką cenę trzeba usunąć.

Idźcie ze Mną i za Mną drogą Mojego Syna Jezusa, drogą na Kalwarię, Drogą Krzyżową.

Teraz jak nigdy dotąd powinniście żyć jedynie i w pełni tym, co stanowi powołanie każdego chrześcijanina: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje».

Idźcie za Mną, synowie najmilsi. Dziś koniecznie musicie iść za Mną, waszą Matką, jeśli chcecie bez lęku przebyć drogę Mego Syna Jezusa. (100)


Mówię do was, aby was prosić dzisiaj o to, co dla Mnie jest najcenniejsze. Codziennie zbieram wasze modlitwy oraz wasze cierpienia. Sama składam je w Kielichu Mojego Niepokalanego Serca i ofiarowuję je Sprawiedliwości Bożej, która wymaga złagodzenia.

Dziś wszystko można jeszcze uratować, dlatego mówię do was!

Umiłowani synowie, nie zamykajcie swoich serc na Moje słowa!

Od waszego przyjęcia lub odrzucenia Moich słów plan Ojca uzależnił wiele z tego, co was czeka.

Oczyszczenie może być jeszcze oddalone i skrócone. Wiele cierpień może być wam jeszcze zaoszczędzonych.

Posłuchajcie Mnie, Moje dzieci, z prostotą! Jeżeli będziecie małe, usłyszycie Mnie i posłuchacie. Małe dzieci tak dobrze rozumieją głos swojej Mamy!

Błogosławieni, którzy Mnie jeszcze słuchają. Otrzymają dziś światło Prawdy i zyskają u Pana dar zbawienia. (110)


Ze wszystkich zasadzek, które szatan na was zastawia, wychodzicie bardziej czyści, piękniejsi, odnowieni. Używam odczuwanego przez was cierpienia jako straszliwej broni, aby wyrwać Mojemu przeciwnikowi wielu waszych braci Kapłanów, których od bardzo dawna trzyma on jako więźniów i niewolników. (128)


Jesteście tu na tej górze, synowie umiłowani, ze Mną na modlitwie. Jest to nieustanny Wieczernik, taki jaki był w Jerozolimie po powrocie Mojego Syna Jezusa do Ojca.

Tu też jestem między wami. Jednoczę się z waszą modlitwą, by pomagać wam dobrze się modlić i zachęcać was do nieprzerwanego wstawiennictwa za wszystkimi Moimi biednymi dziećmi: zagubionymi, lecz jeszcze nie straconymi. Uratuję je za waszym pośrednictwem, dlatego niezbędna Mi jest wasza modlitwa. (129)


Nigdy wasza Mama Niebieska nie drżała z obawy i niepokoju tak jak obecnie. Zbliżam się do serc Moich umiłowanych synów i każdego proszę z macierzyńskim naleganiem, aby Mi pomógł.

Pomóżcie Mi, Moi synowie!

Wasza Mama potrzebuje teraz waszej pomocy.

Czy nie słyszycie, jak ze wszystkich stron was wzywam, gromadzę i błagam? Błagam was poprzez znaki, które stają się coraz liczniejsze i coraz bardziej zadziwiające: przez Moje łzy, Moje objawienia i orędzia.

Już nie potrafię powstrzymać tego biednego świata spadającego na dno przepaści. To jego największa kara. Jeśli bowiem dotknie dna – zniszczy sam siebie.

Zostanie zniszczony i pochłonięty przez ogień niepohamowanego egoizmu i nienawiści, która skieruje jednych przeciw drugim. Brat zabije brata, jeden naród wyniszczy drugi w wojnie o niesłychanej gwałtowności, w wojnie pochłaniającej niezliczone ofiary. Krew poleje się wszędzie.

Pomóżcie Mi, Moi najmilsi synowie, powstrzymać ten świat od upadku w przepaść! Pomóżcie Mi, abyśmy zdołali jeszcze uratować jak najwięcej Moich biednych zagubionych dzieci!

Waszymi małymi rękoma wzmocnijcie miłosierne ręce waszej Niebieskiej Mamy. Proszę was wszystkich o odpowiedź na Mój pełen niepokoju apel.

Każdy nowy Kapłan, który wchodzi do Mojego Niepokalanego Serca, daje waszej Mamie nową siłę, aby doprowadzić wszystkich do zbawienia. Dlatego niech waszą jedyną troską będzie to, by zawsze odpowiadać «tak» na wszystko, o co was proszę.

W miarę jak Moje nadzwyczajne działanie będzie się stawało coraz bardziej konieczne, będę was prosić o rzeczy coraz trudniejsze. (145)


Przez modlitwę dajecie waszej Niebieskiej Mamie potężną moc działania dla zbawiania wielu Moich biednych zagubionych dzieci i kierowania bolesnymi wydarzeniami waszego czasu, zgodnie z macierzyńskim planem Mojego Niepokalanego Serca.

Cały Różaniec – który odmawiacie w Wieczerniku, odpowiadając w ten sposób na usilną prośbę waszej Mamy – jest jakby ogromnym łańcuchem miłości i zbawienia, którym możecie otoczyć osoby i sytuacje, a nawet wpływać na przebieg obecnych wydarzeń. (184)


Rozszerzę wasze serca, byście mogli zrozumieć również tajemnicę Mojego macierzyńskiego cierpienia. Zobaczcie, czy jest dzisiaj boleść większa od Mojej. Znieważa się Mojego Syna i pogardza Nim. Swoi znowu Go porzucają i zdradzają. Mnożące się coraz bardziej świętokradztwa splatają nową koronę cierniową, otaczającą Tabernakula rozsiane po wszystkich częściach świata.

Kościół, Jego Mistyczne Ciało, jest znów rozdarty przez podział i zagrożony przez błąd. Wierni synowie wezwani są do znoszenia wielkich cierpień, pogardy i zniewag ze strony tych, którzy Mnie nie słuchają.

Ludzkość buntuje się przeciwko Panu i biegnie nieugięcie drogą odrzucania Boga. Ta postawa prowadzi ją do otchłani śmierci i zniszczenia. Jakże wielu jest tych, którzy giną każdego dnia, ogarnięci powszechnym i bardzo niebezpiecznym zamętem!

Dzielcie Mój ból Matki! Nie osądzajcie nikogo ani nie potępiajcie. Módlcie się, kochajcie, nieście Krzyż cierpienia razem ze Mną, dla zbawienia wszystkich. (248)


Zgromadźcie wokół siebie osoby zakonne i świeckich, w Wieczernikach nieustannej i gorliwej modlitwy odmawianej ze Mną.

Szczególnie proszę was teraz o żarliwe i pełne radości odmawianie Różańca Świętego. Jest on bronią, którą powinniście się dziś posługiwać, aby wydać i wygrać tę krwawą bitwę. Jest on złotym łańcuchem, łączącym was z Moim Sercem. Jest piorunochronem strzegącym was i drogie wam osoby przed ogniem kary. Jest niezawodnym środkiem, by mieć Mnie zawsze blisko siebie.

Proszę was, abyście często odnawiali poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu i zbolałemu Sercu i w pełni nim żyli.

Wejdźcie jak najprędzej do tego schronienia, żebym mogła was obronić. (264)


Łączę się z waszą nieustanną modlitwą o otrzymanie dla was, od Ojca i Syna, daru Ducha Świętego. On was utwierdzi w powołaniu, doda wam odwagi w apostolskim działaniu, uczyni owocną waszą pracę i pocieszy wasze dusze.

Dlatego właśnie potrzebuję wielu modlitw. Więcej otrzymuje się w ciągu jednego dnia intensywnej modlitwy, niż w czasie wielu lat nie kończącej się dyskusji. (296)


Ofiarujcie Mi pachnące kwiaty waszej modlitwy. Módlcie się więcej, módlcie się z miłością i wytrwale. Módlcie się modlitwą serca. Zgromadźcie znowu wokół siebie wiernych, którzy zostali wam powierzeni, dla utworzenia z waszą Niebieską Mamą prawdziwego Wieczernika nieustannej modlitwy. Może ona sprowadzić na Kościół i na świat dar drugiej Pięćdziesiątnicy. (381)


W tym Roku Maryjnym działałam z mocą, aby ocalić tę biedną, zagubioną ludzkość. Niestety Moje wezwanie do nawrócenia nie zostało usłyszane. Dalej podąża się drogą odstępstwa, buntu przeciw Bogu, drogą grzechu, zła społecznego, bluźnierstwa, nienawiści i nieczystości. Zaprosiłam więc wszystkich Moich synów, którzy Mnie słuchają i idą za Mną, do gromadzenia się w Wieczernikach modlitwy i pokuty dla otrzymania od Jezusa wielkiego daru Jego Boskiego Miłosierdzia. (386)


Coraz więcej Moich dzieci uśmierza Mój ból. Przyjmują Moje matczyne zaproszenie do nawrócenia, do poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu, do szerzenia wszędzie Wieczerników modlitwy ze Mną, do odmawiania Różańca Świętego. Rozpowszechniajcie wszędzie Wieczerniki podobne do promieni słońca, które zstępują, aby oświetlić ziemię w tych dniach wielkiej ciemności.

Szczególnie powiększajcie ilość Wieczerników rodzinnych, ponieważ stanowią one potężną obronę przed wszelkim złem. Rozbicie, rozwód, uciekanie się do środków zapobiegających poczęciu, rosnąca ilość aborcji wołających o pomstę przed obliczem Boga – wszystko to usiłuje dziś zniszczyć rodziny.

Duchowy Wieczernik Mojego Niepokalanego Serca jest Schronieniem, do którego wszyscy powinniście wejść, aby otrzymać dar drugiej Pięćdziesiątnicy. Dzięki potężnej broni Różańca Świętego jeszcze dziś możecie doprowadzić do Mojego największego zwycięstwa w historii Kościoła i całej ludzkości. (434)


Módlcie się, najmilsi synowie, czyńcie pokutę, ponieważ właśnie weszliście w okres wielkiej kary, którą Pan ześle na świat dla oczyszczenia ziemi. Mnóżcie wszędzie Wieczerniki modlitewne, o które od tak dawna was proszę. Nie pozwólcie się zastraszyć ani zniechęcić. Ufajcie bardzo potężnemu dziełu wstawiennictwa i pośrednictwa waszej Niebieskiej Mamy. (441)


Otwórzcie drzwi przychodzącemu Jezusowi. W tym celu głoście konieczność modlitwy i pokuty, odważnego praktykowania wszystkich cnót, powrotu do doskonałego kultu opartego na miłości, adoracji i wynagradzaniu Jezusowi obecnemu w Eucharystii. Twórzcie wszędzie Wieczerniki modlitwy, o które prosiłam: wśród dzieci, młodzieży, Kapłanów, wiernych. Szerzcie wszędzie zwłaszcza Wieczerniki rodzinne. Proszę o nie, o ten silny środek, który ocali chrześcijańskie rodziny od wielkich zagrażających im nieszczęść. (468)


Czcicie Mnie jako Dziewicę Różańca Świętego.

Różaniec jest Moją modlitwą. Jest to modlitwa, o którą przyszłam was prosić z Nieba. Chodzi o broń, jakiej powinniście używać w tych czasach wielkiej bitwy. Broń ta jest znakiem Mego zwycięstwa.

Teraz rozumiecie, najmilsi synowie, dlaczego w tych ostatnich czasach walki pomiędzy Mną, Niewiastą obleczoną w słońce, a wielkim Smokiem, powołuję was do mnożenia wszędzie Wieczerników modlitwy. Wzywam do odmawiania w nich Różańca Świętego, rozmyślania nad Moimi słowami i do waszego poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu. Przez to dajecie Niebieskiej Mamie możliwość działania w celu związania szatana łańcuchem. Dzięki temu będę mogła wypełnić Moje zadanie i zmiażdżyć mu głowę, to znaczy pokonać go na zawsze, zamykając go w jego czeluści ognia i siarki.

Skromny i delikatny sznurek Różańca Świętego tworzy silny łańcuch. Dzięki niemu uczynię Moim więźniem mrocznego władcę tego świata, nieprzyjaciela Boga i Jego wiernych sług.

W ten sposób pycha szatana zostanie na nowo pokonana mocą małych, pokornych i ubogich. (479)


Niech dzieci zgromadzą się w Wieczernikach, ponieważ ich niewinna modlitwa – połączona z Moją – posiada dziś wielką moc wstawienniczą i wynagradzającą. Ileż nieszczęść jest wam ciągle oszczędzanych dzięki modlitwie Moich małych dzieci. (496)


Moja dusza jest przeszywana z powodu wielu dusz, które giną, które każdego dnia idą do piekła. Pomóżcie Mi je ocalić. Pomóżcie Mi przez modlitwę, cierpienie, przez waszą miłość, przez waszą wierność. Dlatego proszę was o mnożenie waszych Wieczerników modlitewnych w tym decydującym czasie wielkiego ucisku. W ten sposób pomożecie Mi ocalić wiele Moich biednych dzieci, które idą ku wiecznej zgubie. (527)


Ukażcie się wszystkim jako Moje dzieci, bo Ja jestem zawsze z wami. Niech wiara będzie światłem, które was oświeca w tych dniach ciemności, i niech gorliwość dla czci i chwały Mego Syna będzie jedyną sprawą, jaka was pochłania.

Walczcie, dzieci Światłości, bo godzina Mojej walki już nadeszła. W surowości zimy wy jesteście pączkami kiełkującymi na Moim Niepokalanym Sercu. Ja umieszczam je na gałęziach Kościoła, aby wam powiedzieć, że właśnie ma nadejść jego najpiękniejsza wiosna.

To będzie dla niego Druga Pięćdziesiątnica. Dlatego właśnie zachęcam was do powtarzania często w Wieczernikach tej modlitwy, o którą prosiłam: «Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź, dzięki potężnemu wstawiennictwu Niepokalanego Serca Maryi, Twojej umiłowanej Oblubienicy.» (604)


Wyrażam wam Moją radość z tego powodu, że widzę tu tak bardzo rozpowszechniony Mój Kapłański Ruch Maryjny. Jego potęgę tworzą mali, ubodzy, prości, ci, którzy odpowiedzieli wspaniałomyślnie na Moje zaproszenie do zakładania wszędzie Wieczerników modlitwy, o którą was prosiłam.

Przyrzekam wam, że was nigdy nie porzucę, ale zawsze będę waszą niezawodną obroną i waszą Boską Pasterką. Wszystkich was błogosławię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (589)




Opracowanie: Dorota Porzucek / CC BY-NC-ND 4.0

Źródło: Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej, ks.Stefano Gobbi, wyd. Vox Domini, Katowice 2016

Fot. VICONA / CC BY-NC-ND 4.0

94 wyświetlenia
Ostatnie posty
SYGNET-SZARY.png
  • Facebook - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg