top of page

Maryja zwycięża wszystkie błędy i herezje w Kościele. Z pism ks. Gobbi




Matka Boża, pogromczyni wszelkiej herezji, wymienia w orędziu skierowanym do ks. Stafano Gobbi, a przez niego do wszystkich kapłanów, najpoważniejsze błędy i herezje szerzące się w dzisiejszym Kościele.


 

Nie pozwólcie się zwieść tak licznym dziś, fałszywym nauczycielom. Nie pozwólcie się skusić nowymi doktrynami, nawet jeśli idzie się za nimi powszechnie. Chrystus – jak i Jego Prawda – jest wciąż ten sam: wczoraj, dziś i zawsze.


Jako apostołowie ostatnich czasów powinniście odważnie głosić wszystkie prawdy wiary katolickiej, ogłaszać z mocą Ewangelię, zdecydowanie demaskować niebezpieczne herezje, które przybierają pozory prawdy.


Błędy te rozszerzają fałszywi nauczyciele, słynni teolodzy, którzy nie nauczają już prawdy Ewangelii, lecz głoszą zgubne herezje – oparte na błędnym i ludzkim rozumowaniu. Z powodu tego głoszenia błędów gubi się prawdziwa wiara i rozszerza się wszędzie wielkie odstępstwo.


Jak nigdy dotąd liczni są pasterze, którzy stali się «milczącymi psami»: nie bronią już stada im powierzonego, by zapobiec grożącemu mu niebezpieczeństwu zwiedzenia i pożarcia przez liczne drapieżne wilki. Ewangelia Mojego Syna Jezusa jest rozcinana i rozrywana we wszystkich swoich częściach.


Ja, która zwyciężyłam wszystkie błędy i herezje na całym świecie, znów zatryumfuję.



Zanik wiary w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii


Widzę, że nawet wśród samych Kapłanów szerzą się wątpliwości co do Boskiej obecności Mego Syna Jezusa w tajemnicy Eucharystii.


Przez to szerzy się obojętność wobec Sakramentu Eucharystii, zanika adoracja i modlitwa. Mnożą się z dnia na dzień świętokradztwa popełniane przez tych, którzy zbliżają się do tego Sakramentu w stanie grzechu śmiertelnego.


Niestety, wzrasta liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż już w nią nie wierzą. Jedni z nich przeczą rzeczywistej obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do obecności czysto duchowej i symbolicznej. (141)


Umniejszanie aspektu Ofiary Mszy Świętej


Błędy te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła – szczególnie przez Papieża.


Niestety przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej Ofiary. Przez to ohyda spustoszenia – która już weszła do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt. (141)


Masoneria kościelna usiłuje na wiele podstępnych sposobów zaatakować w Kościele kult sakramentu Eucharystii. Uznaje w niej jedynie aspekt Uczty, a usiłuje pomniejszyć jej wartość jako Ofiary i zanegować rzeczywistą i osobową obecność Jezusa w konsekrowanych Hostiach. W tym celu stopniowo zostały zniesione wszelkie zewnętrzne oznaki wyrażające wiarę w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii, np. przyklękanie, godziny publicznej adoracji, święty zwyczaj otaczania Tabernakulum światłami i kwiatami. (406)


Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca. Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.

Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta. Trwać to będzie około trzy i pół roku, to znaczy tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. (485)


Atak na pobożność Maryjną


(…) mogę w waszych czasach korzystać z wielkiej mocy udzielonej Mi przez Przenajświętszą Trójcę. Dzięki niej unieszkodliwiam atak, który Mój przeciwnik, czerwony Smok, rozpętał przeciw Mnie, wymiotując ze swej gardzieli wodę jak rzekę, aby Mnie zatopić. Tę rzekę tworzą wszystkie nowe doktryny teologiczne, usiłujące rzucić cień na postać waszej Niebieskiej Mamy, zaprzeczyć Moim przywilejom, zmniejszyć oddawaną Mi cześć, ośmieszyć wszystkich oddanych Mi. Z powodu tych ataków Smoka pobożność Maryjna zmniejszała się coraz bardziej w ostatnich latach u wielu Moich wiernych, a w niektórych miejscach nawet zupełnie zanikła. (403)


Masoneria kościelna próbująca utworzyć fałszywy Kościół


Walczcie wraz ze Mną, małe dzieci, przeciw Bestii podobnej do baranka – masonerii, która przeniknęła do głębi życie Kościoła, w celu zniszczenia i jego, i Chrystusa. Aby to osiągnąć, pragnie ona utworzyć nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywy Kościół.


Masoneria kościelna otrzymuje polecenia i władzę od różnych lóż masońskich i pracuje nad tym, aby wszystkich włączyć potajemnie do tych tajnych sekt. Ambitnych przyciąga perspektywą łatwej kariery. Napełnia dobrami spragnionych pieniędzy. Pomaga swym członkom w górowaniu nad innymi i w zajmowaniu najważniejszych stanowisk. Równocześnie – w podstępny, lecz zdecydowany sposób – odsuwa na bok tych wszystkich, którzy odmawiają uczestniczenia w jej planie. Bestia podobna do baranka posługuje się całą władzą pierwszej Bestii, w jej obecności. Zmusza wszystkich mieszkańców ziemi do oddawania pokłonu pierwszej Bestii.


Ponadto masoneria kościelna wznosi posąg na cześć Bestii i zmusza wszystkich ludzi do oddawania mu pokłonu. Zgodnie jednak z pierwszym przykazaniem Świętego Prawa Pańskiego jedynie BOGU samemu można oddawać pokłon. Tylko Jemu samemu należy się wszelka forma kultu.


I tak w miejsce BOGA stawia się BOŻKA, mocnego, silnego, władczego. Ten potężny bożek sprawia, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. Bożek ten, silny i władczy, sprawia, że wszyscy – mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy – otrzymują znak na prawej ręce i na czole. Nikt nie może kupić ani sprzedać bez posiadania tego znaku, to znaczy imienia Bestii lub liczby jej imienia. Jak już wam ujawniłam w poprzednim orędziu, ten wielki bożek – utworzony po to, aby wszyscy oddawali mu pokłon i służyli mu – to fałszywy Chrystus i fałszywy Kościół. (406)


Usprawiedliwianie grzechu i zanik spowiedzi


(...) ranę zadaje Mi niewierność ujawniająca się w życiu wielu synów Kościoła. (...). Kroczą drogą zepsucia, zła i grzechu. Często nie uważa się go za zło. Usprawiedliwia się nawet najpoważniejsze grzechy przeciw naturze, takie jak przerywanie ciąży i homoseksualizm. Nie wyznaje się już grzechów w spowiedzi świętej. Do jakiego stanu poważnej choroby doszliście! (340)


Celem masonerii kościelnej jest usprawiedliwianie grzechu, przedstawianie go nie jako zła, lecz jako wartości i dobra. Doradza się popełnianie go jako sposób zaspokajania wymagań własnej natury i niszczy się przez to korzeń, z którego mogłaby wyrosnąć skrucha. Mówi się, że spowiedź nie jest już konieczna. Zgubny owoc tego przeklętego raka – który rozszerzył się w całym Kościele – to powszechny zanik spowiedzi indywidualnej. Dusze stale żyją w grzechu, odrzucając dar Życia, ofiarowanego nam przez Jezusa. (406)


Błędna egzegeza Pisma Świętego


Masoneria kościelna popiera egzegezę, która – doszukując się w Ewangelii najróżniejszych gatunków literackich – daje wyjaśnienia racjonalistyczne i naturalistyczne. Przez to cała Ewangelia jest ciągle rozrywana. Dochodzi się w końcu do zaprzeczania historycznej rzeczywistości cudów i zmartwychwstania Chrystusa, a nawet poddaje się w wątpliwość samą Boskość Jezusa i Jego zbawczą misję. (406)


Jezus jest Prawdą, ponieważ jako Żywe Słowo, On sam jest źródłem i przypieczętowaniem całego Bożego Objawienia. Masoneria kościelna usiłuje więc zaciemnić Jego Boskie Słowo przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.» (406)


Dyskusje i przesadny aktywizm


Moi Kapłani powinni w każdej chwili trwać w kapłańskiej postawie: przy Moim Sercu, na modlitwie o zbawienie świata.


Dyskusje, przesadny aktywizm, branie na siebie różnych obowiązków i zajmowanie różnych, modnych dziś postaw – które tylko rozpraszają i trwonią wasze siły – wszystko to jest wprowadzającym zamieszanie działaniem Mojego przeciwnika, któremu udaje się dziś wszystko sfałszować i wszystkich oszukać. (68)


Strój świecki u kapłanów


Jesteście na świecie, lecz nie należycie do świata. Nie wstydźcie się dawania wszystkim publicznego świadectwa. Proszę was o noszenie zawsze waszego duchownego stroju, aby wszędzie widziano, że jesteście Kapłanami Boga i Moimi najmilszymi synami. Jak bardzo Moje Niepokalane Serce cierpi widząc, że wielu Kapłanów i także Biskupów ubiera się całkiem po świecku, okazując w ten sposób otwarcie nieposłuszeństwo prawom, jakie Kościół dla was ustanowił. (321)


Budowanie fałszywego pokoju międzyreligijnego


Pokój może zstąpić na was jako dar Boga. Im bardziej będziecie chcieli zbudować pokój w oparciu o same tylko ludzkie dyskusje i negocjacje, tym bardziej będzie się on od was oddalał. Aby zaistniał pokój, ludzkość musi powrócić do Boga – drogą nawrócenia i przemiany serc. (...)


Próba zgromadzenia wszystkich religii – nawet tych, które adorują fałszywych i nieprawdziwych bogów – z nadzieją utworzenia światowej unii religijnej, dla obrony ludzkich wartości, jest usiłowaniem próżnym, niebezpiecznym i niezgodnym z pragnieniem Mego Niepokalanego Serca. Może to nawet doprowadzić do wzrostu zamętu i do obojętności religijnej oraz jeszcze bardziej utrudnić osiągnięcie prawdziwego pokoju.


Mówię więc wam dzisiaj: Ogłaszajcie wszystkim Chrystusa, bądźcie wierni jedynie Chrystusowi i Jego Ewangelii, a staniecie się prawdziwymi budowniczymi pokoju. (337)


Fałszywy ekumenizm


Moce piekielne nie zwyciężą, choć szatan rozszalał się, siejąc podziały i schizmy, głębokie rozdarcia, które rozrywają na kawałki jedność Kościoła, Mistycznego Ciała Mojego Syna Jezusa.


Wszystkie zróżnicowane wyznania chrześcijańskie, które przez wieki oddzieliły się od Kościoła katolickiego, stanowią zwycięstwo Przeciwnika nad jednością Kościoła – tak upragnioną przez Chrystusa. O nią żarliwie błagał On Ojca.


Teraz usiłuje się naprawić wszystkie te błędy, krocząc po drodze pojednania i ekumenizmu. Jednak ponowne zespolenie wszystkich wyznań chrześcijańskich z Kościołem katolickim przyjdzie przez tryumf Mojego Niepokalanego Serca w świecie. (565)


Kościół jest prawdą, gdyż to jedynie jemu Jezus powierzył strzeżenie całego nienaruszalnego depozytu wiary. Powierzył to Kościołowi hierarchicznemu, czyli Papieżowi i zjednoczonym z nim Biskupom. Masoneria kościelna usiłuje zniszczyć tę rzeczywistość przez fałszywy ekumenizm, skłaniający od przyjęcia wszystkich Kościołów chrześcijańskich jako posiadających część prawdy. Masoneria kościelna opracowuje plan założenia jednego powszechnego Kościoła ekumenicznego, utworzonego przez zmieszanie wszystkich wyznań chrześcijańskich – w tym i Kościoła katolickiego. (406)


Przystosowywanie przesłania Chrystusa do różnych kultur


Wszelkiemu stworzeniu ma być głoszona taka Ewangelia, jakiej uczył was Jezus, jaką Duch Święty dał Kościołowi. Trzeba dziś żyć Ewangelią dosłownie. Ewangelia musi być dziś głoszona dosłownie.


Podjęta przez wielu próba nauczania Ewangelii na sposób czysto ludzki, lekceważenie jej zawartości historycznej i nadprzyrodzonej, sprowadzanie do interpretacji czysto naturalnych tego, co w jej treści jest Boże i cudowne – wszystko to spowodowało w konsekwencji osłabienie posłania ewangelicznego i zmniejszenie skuteczności głoszenia go.


Moc ewangelizacji tkwi w jej wierności i autentyczności. Powierzone wam zadanie ewangelizacji realizuje się nie poprzez przystosowywanie posłania Chrystusa do różnych kultur, lecz przez prowadzenie tych kultur do Chrystusa.


Ileż z tych dzieci należałoby już do Chrystusa, gdyby nie osłabiono mocy i zapału ewangelizacyjnego! (215)


Marksistowska wizja sprawiedliwości społecznej


Szatan coraz bardziej otwarcie spiskuje w Moim Kościele. Pozyskał już sobie wielu Moich synów Kapłanów. Oszukuje ich fałszywą ułudą, jaką wszystkim proponuje marksizm. Jest nią: interesowanie się wyłącznie ubogimi; chrześcijaństwo zaangażowane jedynie w budowanie bardziej sprawiedliwej społeczności ludzkiej; Kościół niby bardziej ewangeliczny – pozbawiony swej hierarchicznej struktury.


Ten rzeczywisty rozłam w Moim Kościele, to prawdziwe odstępstwo wielu Moich synów Kapłanów będzie jeszcze wyraźniejsze, stanie się nawet otwartym i gwałtownym buntem. (90)


Fałszywa miłość bliźniego


Powinniście kochać Mojego Syna Jezusa i dusze – ze względu na Niego. Czyż można miłować bliźniego, a nie kochać Boga? Istnieje dziś tendencja – zupełnie fałszywa, a tak rozpowszechniona nawet wśród wielu Moich synów – polegająca na usiłowaniu miłowania bliźniego z pominięciem Boga.


Zawsze możecie czynić dobro i pomagać swoim bliźnim. Aby jednak wasza miłość była nadprzyrodzona i doskonała, musi pochodzić od Boga. Miłujcie Trójcę Przenajświętszą Sercem Mojego Syna, a siebie wzajemnie tak, jak On Sam was umiłował. Dzięki temu wasza miłość będzie coraz czystsza i staniecie się zdolni pragnąć prawdziwego dobra dla waszych braci. (120)


 

Źródło: „Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”, ks. Stefano Gobbi

Fot. VICONA

24-Godziny-Męki-Pańskiej-za-Polskę-_baner.jpg
bottom of page