Mazurskie wakacje




Urlop na mazurskiej wsi. Taki jak lubię – z aparatem, zupełnie leniwy i sielski. Bez konkretnego „programu zwiedzania”, bez wymuszonej pory wstawania, bez „trzeba zdążyć tu i tam”, muszę „zobaczyć to i tamto”. Jeśli gdzieś nie zdążyłam, bo po drodze kilka razy „musiałam" się zatrzymać i wejść na pole, żeby zrobić zdjęcie stogów siana – to nie było dramatu. Gdy w ciągu dnia ramowy plan nieco się zmienił, bo jakieś miejsce zachwyciło mnie tak bardzo, że postanowiłam zostać w nim dłużej, niż przewidywałam – to nic się nie działo. Nic nie goniło, a sama droga wśród cichych mazurskich pól i wiosek już była przyjemnością – podsycana jeszcze ciekawością, co zobaczę za następnym zakrętem…




Autor: Dorota Porzucek

Fot. VICONA / CC BY-NC-ND 4.0


233 wyświetlenia
Ostatnie posty
SYGNET-SZARY.png
  • Facebook - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg